- No i widzisz. Wierzysz we wszystko co powiem. Nie miałem partnerki, ani szczeniaka i nikogo nie porzuciłem.
Powiedziałem obojętnie.
- Jesteś kłamcą.
Warknęłam na mnie zła.
- Po prostu jestem szczery.
Wzruszyłem ramionami.
- Ty po prostu jesteś wredny.
- Nie kochana. Gdybym był wredny, bym zaczął ciebie wyzywać, chociaż cię nie znam. Jestem szczery, to co innego. Jeśli nie rozróżniasz wredności od szczerości, nie mamy o czym gadać.
Powiedziałem obojętnie.
<Vanessa? Gdzie ja mam napisane w historii, ze miałem partnerkę?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz