Pack of mad dogs
niedziela, 26 kwietnia 2015
wtorek, 21 kwietnia 2015
Od Batorego Cd. Nami
- Zostaniesz ile będziesz chciała- uśmiechnąłem się miło
- Tak, masz racje-
- Dobrze to chodźmy do alfy-
- Dobrze-
Ruszyliśmy w drogę. Nie trwała długo gdyż jaskinie były nie daleko.
- Kate, jesteś?- powiedziałem wchodząc do jaskini
- Tak jestem. Kolejna nowa?-
- Tak. Nazywa się Nami-
- Dobrze.-
Nami?
- Tak, masz racje-
- Dobrze to chodźmy do alfy-
- Dobrze-
Ruszyliśmy w drogę. Nie trwała długo gdyż jaskinie były nie daleko.
- Kate, jesteś?- powiedziałem wchodząc do jaskini
- Tak jestem. Kolejna nowa?-
- Tak. Nazywa się Nami-
- Dobrze.-
Nami?
poniedziałek, 20 kwietnia 2015
Od Nami Cd Batory
Spuściłam wzrok, nie wiedząc co powiedzieć, prawie całe moje życie, byłam sama i nagle teraz, mam szansę, wielką szansę...by zamieszkać gdzieś, by zapoznać nowe psy, by żyć odnowa, jednak czy ja tego chcę ? czy dam radę ? czy wytrwam ?
Wiele pytań nasuwało mi się na myśl.....jednak na żadne z nich, nie umiałam sobie odpowiedzieć.
Westchnęłam...bardzo ale to bardzo cichutko.
-Nie wiem.....szepnęłam po czasie.
-Nie jesteś pewna ?
-Nie wiem....czy dam radę, czy chcę tego.
-Zdecyduj się.
Zamknęłam na chwilę oczy, myśląc nad tym.
-Dobrze.
-Więc dołączysz ? zapytał entuzjastyczne pies.
-Tak dołączę,tylko.... nie obiecuję,że na długo.
(Batory)
Wiele pytań nasuwało mi się na myśl.....jednak na żadne z nich, nie umiałam sobie odpowiedzieć.
Westchnęłam...bardzo ale to bardzo cichutko.
-Nie wiem.....szepnęłam po czasie.
-Nie jesteś pewna ?
-Nie wiem....czy dam radę, czy chcę tego.
-Zdecyduj się.
Zamknęłam na chwilę oczy, myśląc nad tym.
-Dobrze.
-Więc dołączysz ? zapytał entuzjastyczne pies.
-Tak dołączę,tylko.... nie obiecuję,że na długo.
(Batory)
czwartek, 16 kwietnia 2015
Od Batorego Cd. Nami
-Nic się nie stało- uśmiechnąłem się
- To fajnie-
- Tak, jak się nazywasz?-
- Raczej nie powinno ciebie to obchodzić, ale mogę ci powiedzieć. Nami-
- Batory-
- Miło mi-
- Mi również-
- A pochodzisz z jakiejś sfory?-
- Tak, jestem partnerem alfy. Zaprowadzić ciebie?-
- Gdzie?-
- No do alfy. Chyba, że nie chcesz należeć do żadnej sfory. Nie zmuszam-
Nami?
- To fajnie-
- Tak, jak się nazywasz?-
- Raczej nie powinno ciebie to obchodzić, ale mogę ci powiedzieć. Nami-
- Batory-
- Miło mi-
- Mi również-
- A pochodzisz z jakiejś sfory?-
- Tak, jestem partnerem alfy. Zaprowadzić ciebie?-
- Gdzie?-
- No do alfy. Chyba, że nie chcesz należeć do żadnej sfory. Nie zmuszam-
Nami?
środa, 15 kwietnia 2015
Od Nami
Miałam już dość tej tułaczki, wszędzie sama samotna, cięgle brak towarzystwa, miałam tego dość, wszystko to przez mojego pana, gdyby mnie nie zostawił, ja nie musiała bym się tu tułać,
Niestety moje życie po stracie właściciela,było ciężkie,nie mogłam znaleźć własnego miejsca, gdy pewnego dnia, znalazłam sforę nie mając, już nic do stracenia dołączyłam do niej.
Nie było może, tu tak jak , u mnie w domu ale jednak mogłam poczuć się tam bezpiecznie.
Idąc drogą, obserwują wszystko co się dzieje dookoła, nie zauważyłam,że nie daleko mnie ktoś stoi, wpadłam na kogoś, zaskoczona od razu odskoczyłam patrząc na danego osobnika.
-Wybacz nie chciałam...szepnęłam.
(Ktoś?)
Niestety moje życie po stracie właściciela,było ciężkie,nie mogłam znaleźć własnego miejsca, gdy pewnego dnia, znalazłam sforę nie mając, już nic do stracenia dołączyłam do niej.
Nie było może, tu tak jak , u mnie w domu ale jednak mogłam poczuć się tam bezpiecznie.
Idąc drogą, obserwują wszystko co się dzieje dookoła, nie zauważyłam,że nie daleko mnie ktoś stoi, wpadłam na kogoś, zaskoczona od razu odskoczyłam patrząc na danego osobnika.
-Wybacz nie chciałam...szepnęłam.
(Ktoś?)
wtorek, 14 kwietnia 2015
Od Batorego Cd. Sanna
- Oj, sorka- powiedziałem wypluwając oponę
- Nic się nie stało, kim jesteś?-
- Alfą pobliskiego stada. Znaczy się partnerem alfy. A ty?-
- Psem, który się błąka-
- Może chcesz do nas dołączyć?- powiedziałem
Musiałem znowu zanurkować po oponę.
- Pomyślę- odpowiedziała suczka
- Dobrze-
- A co ty robisz?-
- Jak na razie to czyszczę jezioro- uśmiechnąłem się miło
Sanna?
- Nic się nie stało, kim jesteś?-
- Alfą pobliskiego stada. Znaczy się partnerem alfy. A ty?-
- Psem, który się błąka-
- Może chcesz do nas dołączyć?- powiedziałem
Musiałem znowu zanurkować po oponę.
- Pomyślę- odpowiedziała suczka
- Dobrze-
- A co ty robisz?-
- Jak na razie to czyszczę jezioro- uśmiechnąłem się miło
Sanna?
Od Sanny
Kolejny dzień męczącej tułaczki. Kolejny dzień tego bezsensownego przedzierania się przez niezliczone gąszcze i różne wąwozy. Mogłam zostać w starej watasze, ale nie. Moja ciekawość do świata chyba na to nie pozwoliła. Przynajmniej teraz bym sobie siedziała w jaskini, a nie została upieczona na słońcu. Raczej teraz się nie wrócę, zbyt daleko. Popatrzyłam się do tyłu. Świat w tyle wydawał się coraz bardziej ciemniejszy. Odwróciłam się i pomaszerowałam dalej, znów w te chaszcze... Tyle dni podróżowania, i co? Słońce i ta suchość w pysku. Widocznie w moim organizmie nie było wody, której znalezienie teraz graniczyło by z cudem. Ledwo daje radę iść, a co jeszcze szukanie czegoś. Cóż, za tą wyprawę muszę winić tylko siebie. Chciałam się czegoś dowiedzieć, jednak nie wiem nic. Westchnęłam głośno. Łapy zaczęły mi się plątać, co by oznaczało, że jest coraz gorzej. Już wymyślałam kiedyś, jak i dlaczego mogę umrzeć. Teraz na przykład z odwodnienia. Już wyobrażam sobie jak nad moją padliną będą zbierać się sępy. Przynajmniej im się przydam. Nagle zaiskrzyła nadzieja. Zobaczyłam małe jezioro. Może to fatamorgana. Rozejrzałam się. Nie jestem przecież w Afryce. Walnęłam się parę razy w głowę i ostatkiem sił weszłam i położyłam się na wodzie. Było dosyć przyjemnie, do czasu w którym dostałam czymś w brzuch. Warknęłam lekko i podniosłam łeb. Zobaczyłam psa trzymającego coś w łapie
< Ktosiu?>
< Ktosiu?>
sobota, 11 kwietnia 2015
Od Batorego
Wstałem rano. Wyszedłem z jaskini i wszedłem w głąb lasu. Słońce świeciło, a delikatny wiatr hulał po lesie. Po jakimś czasie doszedłem do swojego ulubionego miejsca, które wygląda tak:
Nagle zobaczyłem z oddali innego psa.
- Hej! Kim jesteś?- zapytałem przypatrując się
- Nazywam się Lucy, a ty?-
- Jestem Batory. Jesteś w jakimś stadzie?-
- Nie, ale mam zamiar dołączyć-
- Pochodzą z bardzo fajnego stada, może ciebie zaprowadzić?-
- Oczywiście-
Poszliśmy do Kate.
- Witaj, Kate. Ta oto przybyszka by chętnie dołączyła- powiedziałem
- Dobrze, a jak się zwiesz?- zapytała Kate
- Nazywam się Lucy. Jak rozumiem jesteś Alfą?-
- Tak. Batory, gdybyś mógł ją oprowadzić byłabym wdzięczna-
- Dobrze- powiedziałem
Oprowadziłem Lucy po naszych terenach. Na końcu wędrówki zapytałem:
- Podobają ci sie nasze terytoria?-
Lucy?
Nagle zobaczyłem z oddali innego psa.
- Hej! Kim jesteś?- zapytałem przypatrując się
- Nazywam się Lucy, a ty?-
- Jestem Batory. Jesteś w jakimś stadzie?-
- Nie, ale mam zamiar dołączyć-
- Pochodzą z bardzo fajnego stada, może ciebie zaprowadzić?-
- Oczywiście-
Poszliśmy do Kate.
- Witaj, Kate. Ta oto przybyszka by chętnie dołączyła- powiedziałem
- Dobrze, a jak się zwiesz?- zapytała Kate
- Nazywam się Lucy. Jak rozumiem jesteś Alfą?-
- Tak. Batory, gdybyś mógł ją oprowadzić byłabym wdzięczna-
- Dobrze- powiedziałem
Oprowadziłem Lucy po naszych terenach. Na końcu wędrówki zapytałem:
- Podobają ci sie nasze terytoria?-
Lucy?
czwartek, 2 kwietnia 2015
Formularz!
Proszę wszystkich członków o przesłanie ponownie NOWEGO formularza!
P.S Bardzo przepraszamy za prawie cały czas nowe formularze
P.S Bardzo przepraszamy za prawie cały czas nowe formularze
Subskrybuj:
Posty (Atom)


